365/139

wpis w: 365 | 0

kolejna przybłęda w naszym domu
jedząc śniadanie na tarasie 🙂  „kotka” pojawiła się nagle, biegnąc do nas z głośnym miauczeniem.Szybka akcja i po chwili kot nakarmiony, wygłaskany, wyczochany zasnął na moich kolanach.
Niestety akcja adopcyjna moich dziewczyn nie przyniosła efektu, kot został przy domu zaopatrzony w mleko i karmę – może się spotkamy w kolejny weekend?
a swoją drogą czemu te zwierzaki trafiają zawsze do nas?!

139

Zostaw Komentarz