połączenie idealne

połączenie idealne

wpis w: 365, Inspiracje, Kulinaria, m42 | 0

Była taka piekarnia na Starym Mieście, gdzie Pan Piekarz, cały w mące wynosił bochenki chleba prosto z pieca. Bułki, duże, male, chałki, pajacyki i kaczuszki 🙂 leżały na drewnianych półkach i PACHNIAŁY. Zapach roznosił się zawsze po okolicy, kusząc i kręcąc w nosie i… żołądku.
Często po szkole, z namaszczeniem wyjadaliśmy jeszcze gorący miąższ z polówki chleba (fajne kulki się lepiło), by na koniec dobrać się do chrupiącej skórki – poezja.
Były jeszcze rogale. Gorący rogal z makiem. Miód i mleko.
Połączenie idealne.

36/365
tn__DSC0456

Zostaw Komentarz