w trasie

wpis w: komentuję | 1

ponad 500 km w kołach…uff udało mi się – wróciłem cały i zdrowy
Śmieszne? wcale nie.
Horror. Tak można określić to co się dzieje na naszych drogach. Pomijam dziurawe i krzywe jezdnie bo tego póki co nie przeskoczymy.
Kierowcy. Wielu zachowuje się jakby poza swoim autem nic nie widzieli. Zero wyobraźni, zero zwracania uwagi na innych i sytuację na drodze – liczy się tylko ON i jego konie pod maską (dobrze jeszcze jak je ma, a nie myśli że ma). Niebezpieczne sytuacje? wyprzedzanie na trzeciego? zajeżdżanie drogi? bzdura! przecież mnie widzą – zjadą na bok, ustąpią – spoko nic się nie stanie. Niestety nie zawsze tak jest. Wystarczą codzienne wiadomości…
Najlepsze drogi, najnowocześniejsze auta i prawo drogowe nie zmienią tutaj nic.
Ja wróciłem…

w trasie

Jedna odpowiedz

  1. Niestety, technika się rozwija i udoskonala, natomiast zwyczaje i zachowania to wciąż czasy barbarzyńców.

Zostaw Komentarz