znowu…

wpis w: komentuję | 0

Właśnie znowu przeczytałem o tragedii kolejnego dziecka…
Zaniedbania, pobicia, głodzenie, porzucenie czy zabicie – nie ma tygodnia abyśmy nie słyszeli o takim traktowaniu dzieci!
Co się k… dzieje ?!  Jak można tak postępować wobec własnego dziecka? Jako ojcu trójki dzieciaków w głowie mi się to nie mieści! Żenujące jest później szukanie winnych – nikt mi nie wciśnie bzdetów w stylu wina systemu, rządu i kogoś tam jeszcze. Wina jest matki i ojca. Najczęściej ich niedojrzałości. Do wszystkiego. Do bycia razem, do wychowywania dziecka, poświęcaniu się i dawaniu komuś czegokolwiek.  Nikt tego nie uczył, nie pokazał? A może wychowywał bezstresowo? A co z ludzkimi odruchami, uczuciami? Brak słów…
Jedni walczą o dziecko, inni walczą z dzieckiem – świat staje na głowie.

111

Zostaw Komentarz